RSS
 

II

27 mar
 
Komentarze (13)

Napisane przez w kategorii Opowiadanie

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. celandine

    28 marca 2014 o 17:43

    Heh, na początku będę czepialska i napiszę, że ciekawiej by było, gdyby Avaret dłużej rozważał propozycję czarnoksiężnika. Albo nawet udał, że się na nią zgadza.
    Ale poza tym jednym małym nieważnym czepialstwem, to bardzo mi się podobało. Motyw z przekabacaniem bardzo fajny, a Ervill jak zwykle ujmujący ^^
    No i dobra końcówka. Sprawiedliwemu zawsze wiatr w oczy ;p

     
    • rockydrago

      4 kwietnia 2014 o 20:19

      Pewnie masz rację, ale pisałem w tempie ekspresowym, więc fabuła nie jest jakoś bardzo rozbudowana :-)

       
  2. ~Angelique

    4 kwietnia 2014 o 10:22

    „Ervill nie był dla ciebie żadnym przeciwnikiem. To tylko głupi, zapijaczony i arogancki elf… – Avaret nie zapytał, skąd czarnoksiężnik tak dobrze zna jego przyjaciela. – Za to ty… Ty jesteś kimś. Zdolny, prawy i lojalny.” – nienawidzę aroganckich dupków, a czarnoksiężnik do nich należał! TFU! Śmierć należała mu się.

    Elf może i jest ochlej mordą, ale jestem pewna, że za swojego przyjaciela oddał by życie.

    Kolejne kłopoty… ??? Oby tym razem na czas dobrze wypowiedzieli zaklęcie!

    To w jaki sposób wymawiał czarnoksiężnik na końcu swoje słowa: „zabijęeeeeeeeeęęęę”… Przywiodły mi na myśl Harry’ego Potter’a. am też ktoś się tak darł… I mam nawet ten głos w głowie, ale nie wiem do kogo należał.

    Pozdrawiam i czekam na kolejną część :)

     
    • rockydrago

      4 kwietnia 2014 o 20:19

      W sumie jak teraz to napisałaś, to też sobie coś takiego przypominam :-)

       
      • ~Angelique

        4 kwietnia 2014 o 22:34

        Haha, a nie mówiłam? :P
        Czekam na kolejną część :)

        Elf i człowiek to super duet! ^^

         
  3. ~Vessna

    4 kwietnia 2014 o 22:16

    Jestem w końcu. Rozdział przeczytałam właściwie jeszcze tego samego dnia, kiedy pisałam, ale potem urwało mi internet i tak sobie żyłam aż do dziś. Przepraszam za te opóźnienia.

    Powiem ci, że to opowiadanie przypadło mi do gustu o wiele bardziej niż „Bez przebaczenia” – sama nie wiem czemu. Wydaje mi się, że charaktery naszych bohaterów tutaj są lepiej rozrysowane. Jakże bym chciała jeszcze o nich poczytać! W tej krótkiej opowieści są naprawdę uroczy, obaj.

    Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać dalej. Zobaczymy, co wymyślisz tym razem :).

     
    • rockydrago

      8 kwietnia 2014 o 11:44

      To Ci powiem, że mnie trochę zaskoczyłaś. Osobiście jestem dużo bardziej związany z „Bez przebaczenia” ale to pewnie w głównej mierze dlatego, że napisanie go zajęło mi naprawdę kupę czasu, podczas gdy „W głębi lasu” powstało w jakieś… dwa tygodnie ” :-)

       
  4. ~Tati

    23 kwietnia 2014 o 22:17

     
  5. ~Angelique

    3 maja 2014 o 21:43

    Czy na kontynuację trzeba będzie jeszcze długo czekać?? ;)

     
    • rockydrago

      5 maja 2014 o 14:31

      Będzie wkrótce :-)

       
  6. ~Vessna

    5 maja 2014 o 12:28

    Tak tylko wpadłam powiedzieć, że nowy rozdział jest na Piachu. Jakbyś był zainteresowany, zapraszam.

     
    • rockydrago

      5 maja 2014 o 14:31

      Wpadnę na pewno w wolnej chwili :-)

       
  7. ~roxette16

    11 lipca 2014 o 20:33

    Nie wiem które opowiadanie jest lepsze: to, czy poprzednie. Atutem „Bez przebaczenia” jest długość. Jednak w obu przypadkach czuć humor, są wspaniałe przygody i dwaj bohaterowie, których naprawdę polubiłam. W dodatku oba pisałeś Ty, a masz naprawdę wielki talent, którego można jedynie pozazdrościć.
    Pozdrawiam serdecznie,
    roxette16